#POLISHOPERANOW, Bronisław Tumiłowicz, 29.09.2026

ABENDSONNE – ist es Abendsonne? Bronisław Tumiłowicz über Tomasz Skweres – einen polnischen Komponisten auf der europäischen Bühne

Der polnische Komponist Tomasz Skweres verfolgt eine doppelte musikalische Karriere. Er ist Erster Cellist am Staatstheater Regensburg, Bayerns größtem städtischen Theater mit einem breiten Repertoire. Viele deutsche Städte haben übrigens auch Opernhäuser und eigene Orchester. Neben seiner professionellen Laufbahn pflegt er als Absolvent des Wiener Konservatoriums, wo unter anderem Detlev Müller-Siemens, einer der letzten Schüler von Olivier Messiaen und György Ligeti, zu seinen Kompositionsprofessoren zählte, eine lebendige künstlerische Karriere, für die er zahlreiche Kompositionspreise gewonnen hat, und bleibt der polnischen Kultur eng verbunden.

Kürzlich fand in Warschau die Premiere seines Klavierkonzerts zum Gedenken an Andrzej Wajda statt. Ignacy Lisiecki dirigierte die Sinfonia Iuventus unter der Leitung von Wojciech Rodek. Tomasz Skweres komponierte auch Opern. Eine davon, Abendsonne, ist auf YouTube zu sehen. Musikalisch ist sie ein interessantes Beispiel für die Verbindung zeitgenössischer Musiksprache (mit Anklängen an Schönberg, Britten, Ligeti u. a.) mit verschiedenen Motiven und Anklängen an die Popkultur. Das zeitgenössische Libretto, das angesichts des demografischen Wandels in Polen hochaktuell ist, regt zu solchen Erinnerungen an. Die Oper spielt in einem Seniorenheim und thematisiert Probleme, mit denen wir uns alle früher oder später auseinandersetzen müssen. Libretto und Inszenierung stammen von Kristine Tornquist, einer bekannten österreichischen Autorin, Regisseurin, Kulturmanagerin und Gründerin des Wiener sirene Operntheaters, das sich auf musikalische und theatralische Experimente spezialisiert hat.

Sie nähert sich diesem sehr ernsten, oft traurigen und dramatischen Thema mit einer gewissen Leichtigkeit und Verspieltheit, denn die Oper ist im Grunde eine Tragikomödie. Drei ältere Herren, Bewohner des Pflegeheims, erinnern sich an ihre Jugendjahre, Tangorhythmen untermalen dieses Gespräch musikalisch. Einer von ihnen gesteht, dass er im Endstadium seiner Krebserkrankung durch Reinkarnation wiedergeboren werden möchte. Die drei kommen auf die Idee, diesen transzendenten Prozess in Gang zu setzen, indem sie ein junges Pflegerpaar, Mira und Mirko, zur Heirat überreden. Der Anstoß zur Reinkarnation soll ein eigens verfasstes Testament des Bewohners sein, das dem jungen Personal übergeben wird. Die Oper präsentiert außerdem die etwas dämonische Bewohnerin Stella Sorell, die aus Karten die Zukunft liest und als Todesbotin gilt, sowie die Heimleiterin und ihren Kollegen, den Chefarzt – Figuren wie aus der Commedia dell’arte.

Tomasz Skweres' Musik spielt eine bedeutende Rolle im Bühnengeschehen. Durch vielfältige Klangeffekte, wie lange, leise Streicherglissandi und insbesondere die Einführung von Akkordeonsoli, die der Inszenierung eine mystische Aura verleihen, entsteht die einzigartige Atmosphäre des „Altersheims“. Die Künstler singen im Ensemble, oft im Sprechgesang, haben aber auch Gelegenheit, ihre Belcanto-Stimmen zu präsentieren. Das Liebesduett der jungen Arbeiter erinnert an fernöstliche Melismen, gefolgt von energiegeladenen Boogie-Woogie-Rhythmen. Hervorzuheben ist auch die Inszenierung auf höchstem Niveau. Kristine Tornquists visuelle Konzepte sind bemerkenswert treffend, logisch und fantasievoll, ohne jemals die Grenzen des guten Geschmacks zu überschreiten. Der Regisseurin ist die sensible Thematik der neuen Oper bewusst, die 2025 in Wien uraufgeführt wurde. Erwähnenswert ist außerdem, dass das gesamte Projekt von der jungen Dirigentin Antanina Kalechyts aus Belarus geleitet wurde, die zugleich Organistin und Kirchenmusikwissenschaftlerin ist und sich auf Gregorianischen Choral spezialisiert hat, aber auch an zeitgenössischer Musik Gefallen findet. Tomasz Skweres' Oper „Abendsonne“ könnte problemlos ihren Weg auf die polnischen Opernbühnen finden.

Andere Kritiken

***********************************************************************************************

Polski kompozytor Tomasz Skweres swoją karierę muzyczną prowadzi dwutorowo. Pracuje jako koncertmistrz wiolonczel w  Staatstheater Regensburg, największym wielogatunkowym teatrze miejskim w Bawarii, bo warto wiedzieć, że w Niemczech w wielu  miastach teatry wystawiają także przedstawienia operowe i posiadają własne orkiestry. A prócz tego zajęcia, jako absolwent Konserwatorium Wiedeńskiego, gdzie m.in. jego profesorem kompozycji był jeden z ostatnich uczniów Oliviera Messiaena i György Ligetiego Detlev Müller-Siemens, prowadzi ożywioną działalność twórczą, zdobywa liczne nagrody kompozytorskie, nie tracąc przy tym związków z polską kulturą.

Ostatnio odbyło się w Warszawie prawykonanie jego Koncertu fortepianowego dedykowanego pamięci Andrzeja Wajdy, a grali Ignacy Lisiecki oraz Sinfonia Iuventus pod dyrekcją Wojciecha Rodka. Tomasz Skweres ma w swoim dorobku także opery. Jedną z nich Abendsonne (Wieczorne słońce) można obejrzeć na YouTube. Jest to od strony muzycznej ciekawy przykład połączenia współczesnego języka muzycznego (kłaniają się Schoenberg, Britten, Ligeti…) z różnymi motywami i echami kultury popularnej. Skłania do takich reminiscencji współczesne libretto, bardzo aktualne także w polskich warunkach narodowego uwiądu demograficznego. Akcja tej opery przebiega w domu opieki dla osób starszych i porusza problemy, z którymi wszyscy jakoś musimy, prędzej czy później, się zmierzyć. Libretto napisała i całą operę wyreżyserowała Kristine Tornquist, znana austriacka autorka, reżyserka, menedżerka kulturalna, a także fundatorka wiedeńskiego teatru operowego Sirene, nastawionego na muzyczne i teatralne eksperymenty.

Wkracza ona w ten bardzo poważny, nierzadko smutny i dramatyczny temat z pewną lekkością i fantazją, bo opera jest w sumie tragikomedią. Trzech starszych panów, pensjonariuszy tego ośrodka, wspomina swoje młode lata i muzyczną ilustracją tej rozmowy  są rytmy tanga. Jeden z nich zwierza się, że w ostatnim stadium choroby nowotworowej chciałby jednak powrócić do życia dzięki reinkarnacji. Cała trójka wpada na pomysł, by jakimś sposobem ów transcendentny proces sprokurować, nakłaniając do związku parę młodych pielęgniarzy ośrodka, Mirę i Mirko, zaś bodźcem reinkarnacyjnym będzie specjalnie sporządzony testament tego pensjonariusza przekazany młodym pracownikom. Postaciami w tej operze są jeszcze nieco demoniczna pensjonariuszka Stella Sorell, wróżąca przyszłość z kart, którą można też utożsamiać ze zwiastunem śmierci, oraz dyrektorka całego domu opieki i jej współpracownik – naczelny lekarz – postacie niemalże z commedii dell’arte.

Ogromną rolę w przebiegu akcji scenicznej odgrywa muzyka Tomasza Skweresa, która spożytkowuje rozmaite efekty dźwiękowe tworzące niepowtarzalny nastrój „domu starców”, jak np. długie, niezbyt głośne glissanda smyczków, a zwłaszcza wprowadzenie do partytury solówek granych na akordeonie, co dodaje nieco mistycznej aury. Artyści występują w ansamblach, nierzadko jest to melodeklamacja (Sprechgesang), mają jednak okazję wykazać się belcantowymi głosami. W duecie  „miłosnym” młodych pracowników pojawiają się echa dalekowschodnich melizmatów, a później bardziej energiczne rytmy boogie-woogie.  Warto zauważyć, że również reżyseria tego widowiska stoi na bardzo wysokim poziomie, a pomysły wizualne Kristine Tornquist są niezwykle trafne, logiczne, a przy tym pełne wyobraźni scenicznej, nieprzekraczające nigdy granicy dobrego smaku; reżyserka zdaje sobie sprawę, jak delikatny temat porusza nowa opera, która swoją prapremierę miała w Wiedniu w 2025 roku.  W uzupełnieniu dodamy, że całością kierowała młoda dyrygentka pochodząca z Białorusi, Antanina Kalechyts, również organistka oraz badaczka muzyki kościelnej, która specjalizuje się w chorale gregoriańskim, ale nie stroni od muzyki współczesnej. Opera Tomasza Skweresa „Wieczorne słońce” mogłaby z powodzeniem trafić na polskie sceny operowe.

Bronisław Tumiłowicz